CARPE DIEM II
Żyj chwilą, łap (chwytaj) dzień. Zatrzymaj się i żyj.Nie spoglądam w przeszłość choć czasem warto przypomnieć sobie piękne chwile. Jednak przeszłość zostawiam w tyle. Nie ma sensu oglądać się za tym co było, minęło.
Nie patrzę w przyszłość choć czasem warto planować pewne kwestie. Jednak przyszłość zostawiam losowi, Bogu, życiu. Nie ma sensu spoglądać w karty przyszłości bo nie wiem czy jutro wstanę o świcie.
Żyję teraźniejszością, spontanicznie. To właśnie ona tworzy tę przeszłość, która już mija. Z każdą sekundą. To dzięki teraźniejszości wiem że za sekundę postawię kolejny wyraz. Nie wiem czy jest sens żyć teraźniejszością. Ale jedno wiem na pewno - żyć warto, życie jest piękne. Nie będę nikogo do niego przekonywał. Jeśli sam nie zrozumie jego strata. Są osoby będące sceptycznie nastawionym do życia. ALE NIE JA. Powtarzam - NIE JA.
A ty? ... Co wybierasz?... Sceptyzm, czy C A R P E D I E M.
Pozdrawiam.
VIVE UT VIVAS.
Vive ut vivas - czyli jak żyć życiem. Wielu ludzi tego nie potrafi. Żyć życiem. Czy to w ogóle możliwe? Jak najbardziej. Trzeba być sobą i tylko sobą. Trzeba brać pod uwagę innych ludzi. Oni czują tak samo jak my. I najważniejsze : UŚMIECH NA TWARZY. Bez tego nie można iść w życie. Jak małe dziecko. Stańmy się dziećmi a zaczniemy żyć życiem. Wiem. Nie jedna osoba powie: łatwo się mówi. Ale ja jestem żywym przykładem tego co mówię a zatem wiem co mówię. Psychozy u mnie niestwierdzono więc chyba psychicznie u mnie wszystko ok : )Ja tak żyję. I jest mi łatwiej w życiu. Do wielu rzeczy podchodzę optymistycznie. Może i zwariowałem ale to cały ja. Takie życie daje mi wiele satysfakcji. Wyrażam w prosty sposób swoje uczucia starając się przy tym nie ranić innych.
Pozdrawiam.
Związek sprzeczności.
Moi znajomi często mnie pytają: dlaczego to tak wyszło. co zrobiłem, zrobiłam źle. Zadają mi te pytania jak gdybym był jakimś medium lub posiadał magiczną kryształową kulę, która odpowiada na wszystkie pytania.A tymczasem płaszczyzna czasu pokazała iż w związku tym czy innym nic nie pasuje. Mur wielki stanął, którego nie dało się przeskoczyć. Na przezwyciężenie pętli problemów spiętrzających się z dnia na dzień nie było rady. Ręce słabły, korcyk związku wypalał się ostatkiem sił. To w takich momentach bezradności przygoda z obcymi związkami narastała. Każdy znajomy wiedział, że przy tak narastających problemach w związku powinien przybyć do mnie po radę. Wtedy zadawałem sobie to pytanie: czy naprawdę jestem w stanie im pomóc? Wtedy pomyślałem: chyba tak skoro przychodzą po radę. Wiele się nie zastanawiałem biorąc się do pracy. Teraz nie żałuję decyzji widząc tyle szczęśliwych związków.
I taka mnie złota myśl naszła. By pomóc komu kolwiek trzeba pomóc najpierw samemu sobie. By być optymistą w życiu trzeba stać się optymistą. Zaczynajmy zawsze od siebie, a żyć będziemy jak w niebie.
Coś o tęsknocie.
to tęsknią, pragną i szlochają.
Wspomnienie samo nasuwa się,
w rzeczywistość marzeń jaskrawa.
Bo kochać to wzdychać
a tęsknić to pragnąć.
Już tuż, tuż i znów cię ujrzę.
Twe delikatne jak aksamit włosy
i węgliste oczęta.
Twoje usta namiętnie wypuszczające słowa ...
kiedy cie zobaczę?
A gdy tylko to zrobię, tęsknota odejdzie w mig.
Ta chwila upragniona jak dla dziecka
pierwsza gwiazdka w dzień wigilijny.
"Bo źródło milości to ty
daj mi choć z niego kroplę,
abym mógł żyć"
coś na sens
Ostatnio mam wrażenie, że wszyscy poszukują tego gościa... No jak mu tam na imię? Aha, zdaje się że ... Tak ... SENS ŻYCIA. To ten koleś jest autorem wielu niesmacznych zjawisk w środowisku społecznym. W pierwszym momencie zdaje ci się, że gościa złapałeś. Kiedy jednak spoglądasz mu w twarz, okazuje się, iż został pochwycony nie ten co trzeba...
Teraz z innej beczki. Ludziom wydaje się, że śmiało kroczą przez życie ponieważ znają jego sens. Nie zaprzeczam. Są i takie osoby. Ale niestety większości tylko się zdaje, że posiadają wiedzę na temat sensu życia. Nie jest sensem życia przyjmowanie za pewniaka czyjejś teorii SENSU życia. To błąd kategoryczny. Ewentualnie może nam pomóc w znalezieniu tego sensu. Ale niestety, każda jednostka społeczna - ta bynajmniej, która uważa się za gatunek homo sapiens - musi ten sens Życia wydobyć z kopalni swojego życia.
Każdy musi odkryć siebie przed sobą i postawić sobie jak najbardziej jasny cel, który z czasem może przekształcić się w sens naszej egzystencji na ziemskim padole. Byt istnienia ma sens.
Jeszcze jedno. Coś na relaks. Ponieważ trzeba łączyć przyjemne z pożytecznym to posłuchajcie piosenki o sensie życia.
Kompozytor wiadomo : ) pan Piotr Rubik
wykonawca pan Radek Janusz
Jan paweł II - Tryptyk Rzymski
"Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens, ma sens, ma sens"
Zawsze ciemno.
Wołanie o pomoc. Ale nikt nie słyszy. Tylu ludzi przechodzi wokół. Ale nikt nie widzi, nie słyszy. Boże dopomóż. Moja ostatnia desko ratunku. Wszyscy wokół widzą tylko to co chcą zobaczyć. Majestatycznie zapatrzeni w swoje racje i ego. Czy zawsze musimy odgrywać te nasze bezsensowne role? hmm... Dziwny przypadek a żądzi naszym duchowym przybytkiem. No ale kto zrozumie. Kto potrafi mnie zrozumieć. Tak. Niby prosty ale jak bardzo zawiły. Nawet nie potrafię wyrazić słowami jak się czuję w środku. Siedzę i słucham sobie piosenki która jeszcze bardziej mnie przygnębia. Ale to jedyny wyraz dający upust mojemu niekonwencjonalnemu uczuciu.Może ktoś to przeczyta. A jak nie to też nie jest źle. A wszystkich którzy to ujrzą pozdrawiam.
Sen
Tyle słów straciło smak. Czyżby gorycz porażki? Kolejna? Wejdę i powiem mam dość. Boże chroń...Jest tak i nie. Jak wolny ptak. zmień życie na sen...
(Nie) Zwykły Dzień
Wstałem rano. Uśmiechnąłem się. Jak co dzień. Nurtowało mnie wciąż jedno jedyne pytanie. Po co człowiek żyje. Patrząc tak w lustro, patrząc w przemijający zeszly dzień. I nagle. Cogito ergo sum. Człowiek poszukuje swój sens życia. W ten pamiętny dzień oświeciło mnie. Po co ja żyję... Żyję dla was. Dla ludzi z problemami. Pomagam im w trudnych sytuacjach. I tak już od 10 lat. Mnie to pytanie - po co żyję - już nie nurtuję. Pomyślcie o swoim życiu.Pozdrawiam.
PRÓŻNIA
Wiem. Tak. Wiem, że jest mnóstwo ludzi, którzy czasami a nieraz cały czas siedząc i rozmyślając nad swoim ziemskim padołem nie potrafią wyjaśnić swojego dziwnego poczucia, że mają ochotę zrobić coś co mogłoby ich wypełnić. To uzupełnienie to szczęście, którego w danej chwili potrzeba. Coś zrobić na wielką skalę. I aż ich nosi bo tak naprawdę nic nie można zrobić ale ma się tę nieodpartą chęć coś zrobienia...POZDRAWIAM
Życie wymaga trudu.
Ile człowiek musi wycierpieć by dojść do zamierzonego celu. Im szczytniejsze ma podłoże tym bardziej człowieka znienawidzają. Im więcej uśmiechu przekazuje tym więcej w zamian nienawiści otrzymuje. Wciąż pytam się: dlaczego? Ale siły na następne zadanie trzeba mieć... Skąd? To drugie pytanie, które mnie nurtuje. Życie jest piękne. Szoda tylko, że ludzie tego nie rozumieją. Hmm, a może nie chcą zrozumieć. Może ten stan im pasuje. Czy jest ktoś to może zmienić?Albo może raczej nie. Zostawmy to w spokoju. Niech życie toczy się tak jak ma się toczyć. Nie ingerujmy...
A może ta ingerencja to część planu życiowego?
Pamiętacie wyliczankę na stokrotce obrywając płatki temu wróżebnemu kwiatku?
pomóc?
niepomóc?
pomóc?
niepomóc?
pomóc?
niepomóc?
pomóc?
niepomóc?
jak długo, pytam, jak długo?
Takie proste a takie trudne.
Życie. Śmierć. Prostota. Miłość. Pokój. Świat. Wiara. Nadzieja. Przemijanie. Każdy czyn i słowo. Każdy oddech. Każde spojrzenie. Tyle trzeba trudu włożyć by wyrazić je szczerze. Bez cienia obłudy. Szczerość już dawno zamilkła. A szkoda. Bo ona jest prawdą i miłością. Lecz czy to naprawdę takie trudne??? tylko odrobina chęci. Ale niestety i to jest już zbyt trudne...Pozdrawiam.
.
Społeczeństwo w świecie przesądów i zabobonów
Często siedząc w domu, przechodząc ulicą czy oglądając telewizję słucham o tym że ludzie są przesądni i zabobonni. Ten aspekt rozbija się o płaszczyzne wiary - tak mnie się bynajmniej wydaje. Osobiście jestem sceptycznie nastawiony na takie poglądy. Wcześniej pisałem co o tym sądzę. jednak nadal zastanawiam się dlaczego pomimo że ludzie mówią, że nie wierzą to jednak jak przebiegnie takiemu czarny kot drogę od razu zmienia plan trasy. itp. Nie będę się tu rozwodził.Piszę na ten temat pewien projekt socjologiczny. Jeżeli znacie jakieś przesądy, zabobony to proszę was o to byście się tym ze mną podzielili. Im więcej tym lepiej. I napiście z jakiego miasta jesteście. Za pomoc z góry serdecznie dziękuję.
SAS
Stowarzyszenie Adeptów Socjologii. Założyłem to stowarzyszenie nieformalne 1 stycznia 2000 roku. Tak na rok milenijny. Przez długi okres trzymałem to w tajemnicy działając sam. Teraz szukam ludzi, korzy chcą z czystej ciekawości poznać socjologię. Szczegóły pod numerem 785546421 lub drogą mailową ukaszsarnowski@interia.pl bądź GG 7736333PRZEKONAJ SIę DO TEGO...
Nie jesteś tym, kim myślisz, że jesteś- lecz tym, kim się stajesz, gdy myślisz, kim jesteś.
CZYTAJ UWAZNIE - PAMIęTAJ STALE.
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to dla ciebie jest jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje. Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.
Ma Sens, ma sens, ma sens.
http://www.youtube.com/watch?v=IysZYdcKJuo&mode=related&search=Kto jest wrażliwy niechaj słucha.
Jaki sens ma życie, śmierć i miłość.
Jakie wartości mają ludzkie uczucia.
jakie wartości...
PROJEKT
Szukam ludzi do projektu socjologicznego. Mój numer GG 7736333.ŚWIĘTO PRACY.
Witam was rodacy. Dziś święto pracy. Oczywiście większość osób dziś ma wolne. Ale nie ja. Ja świętuję święto pracy w pracy jako uczciwy obywatel polskiego płodu. Czy to dziwne? Pewnie niektórzy tak twierdzą. Dla mnie to normalka. Teraz siedzę sobie i słucham The Rasmus. Jedem z lepszych zespołów rockowych doby XXI wieku. Do wyjścia zostało parę godzin, więc pożytkuje je pisząc na bloga. Czasem ktoś wpadnie tu, zajrzy. Nawet o tym nie wiem. Ale czy komuś to pomaga czytanie tych moich tandetnych tekstów. Któż wie.Praca...
robota...
harówa...
i ...
wlaśnie.....
jeszcze się dzisiaj nie uśmiechnąłem do nikogo...
muszę to nadrobić.
Lubię patrzeć jak ludzie są szczęśliwi.
Kocham to.
POZDRAWIAM.
Skazany na wieczną samotność.
Zapewne wielu z was wie co to jest samotność. Jedni twierdzą, że samotność nie istnieje. Jeszcze inni w nią wierzą. Każdy ma jakiś stosunek ukierunkowany na samotnośc. Ja również. WIelu twierdzi będąc przez dzień, tydzień, miesiąc bądź zaledwie rok czy parę lat opuszczonym, że samotność jest ciężka. To prawda ale wydaje mi się, że to kwestia przyzwyczajenia. Ludzie biegają, starają się o to by nie być samotnym, a samotność jest rownież potrzebna czasami jak słońce, tlen czy woda.Samotność to stan ducha, który omijają wszyscy. Ale nie ja. Ja jestem na nią skazany. Niektórzy mówią na mnie : skorpion - samotnik z wyboru.
POZDRAWIAM.
incipit mojego stanu ducha.
Pozwól że pozostanę takim jakim jestem. Sobą.Pozwól bym czuł to co czuje twoje serce. Zniewagę.
Pozwól bym ujrzał to na co spoglądasz. Cierpienie.
Pozwól bym usłyszał to co słuchasz. Zniewolenie.
Pozwól bym w twym cierpieniu mógł płakać razem z tobą.
Usiądę, nie powiem nic. Złapię za dłoń. Przytulę i zapłaczę.
Sex - komsumpcja związku czy sportowe rozgrywki?
jak śpiewał Czesław Niemen: "Dziwny jest ten świat". Zmienia się z dnia na dzień. Ustrój, prawo, polityka i ... tak zgadza się związki obojga płci. Są trochę bardziej zdystansowane. Kładziony jest nacisk na karierę a co za tym idzie na brak związku.Coraz cześciej ludzie zastanawiają nad tym co to miłość, czy istnieje. Czy sex to tylko sport? Uzupełnienie związku? czy może jest czymś więcej. Dlaczego to taki temat tabu. Seks to również zaspokojenie potrzeby. A może w dobie XXI wieku to tylko o to chodzi. O zaspokojenie potrzeby. Brak adoracji kobiety ze strony fceta. I to mnie martwi. Seks powinienbyć uwieńczeniem naszej seksualności. powinien byc czymś więcej niż tylko dyscypliną sportową. Hmm... Naprawdę dziwny jest ten świat. A może to ja jestem dziwny nie robiąc tego co inni. Hmm... A kto to wie. Kocham kobiety, kocham seks. Ale nie jako dyscyplinę sportową tylko jako gloryfikowany chorał adoracji kobiecego ciała jako najwyższa wartość związkowej samodyscypliny.
Pozdrawiam.